Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fioletowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fioletowy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 lipca 2014

DWIE ODSŁONY FIOLETU- AKCJA KOLOROWANIE

Witajcie,
Dziś kolejne dwa makijaże, bo od 7 lipca mamy tydzień  z kolorem fioletowym. Kto nie wie, o czym piszę, niech koniecznie zajrzy do ostatnich kilku postów. Fiolet to kolor, który nieczęsto gości na moich powiekach, a prawie w ogóle nie zobaczycie go w mojej garderobie. Uważam, że nie najlepiej wyglądam w ubraniach w tym odcieniu. Jednak okazuje się, że na powiece całkiem nieźle gra z moimi tęczówkami. Chyba będę częściej sięgać po niego rano podczas malowania:)

Co myślicie?

Pierwszy makijaż jest delikatniejszy. Cienie nakładałam na sucho (paletka Ruby Rose), kreski zrobiłam czarną konturówką Avon, a rzęsy wytuszowałam tuszem Yves Rocher.




Drugi makijaż jest troszkę mocniejszy. Cienie nakładałam na mokro (paletka Ruby Rose), kreski zrobiłam fioletową konturówką Avon , a rzęsy wytuszowałam tuszem Yves Rocher. Wybaczcie, że brwi są tak rozwichrzone, ale zorientowałam się jak już zrobiłam zdjęcia i zmyłam makijaż;p 



środa, 14 maja 2014

FIOLETOWY MAKIJAŻ Z ZIELONĄ KRESKĄ

Nie przepadam za kolorem fioletowym- w mojej szafie nie znajdzie się żadna część garderoby w tym kolorze. Podobnie jest z makijażem- rzadko sięgam po takie odcienie. Skoro jednak taki kolor jest w mojej ulubionej paletce Ruby Rose (o niej TUTAJ), postanowiłam dzisiaj spróbować wykonać makijaż z jego użyciem. Dolną powiekę zaakcentowałam zielonym cieniem. Ostatnio kolorowa kreska na dolnej powiece jest bardzo modna. Polecam! Całość wyszła jak dla mnie bardzo ładnie. Może przekonam się do tego koloru i częściej będzie gościł na mojej powiece. 
A Wy co sądzicie?





poniedziałek, 12 sierpnia 2013

PIASKOWY FRENCH

Dziś na blogu kolejny manikiur. Wiem, pewnie pomyślicie, że o makijażach już zapomniałam lub, że ich już nie będzie. Będą, będą, ale na razie większa moja wena dotyczy zdobienia paznokci i chcę to wykorzystać. Inspirację zaczerpnęłam od mojej koleżanki( pozdrawiam Kama:))), która ostatnio wysłała mi mms-a i pochwaliła się swoim manikiurem. Był on bardzo podobny do mojego, ale w innych kolorach i kropki zajmowały połowę długości paznokcia. Jako, że ja ostatnio mogę poszczycić się długimi pazurkami postanowiłam zdobienie zrobić na ok. 1/3 długości tak, jak robię french. Stąd wzięła się moja nazwa: Piaskowy French. Kropeczki wykonałam przyrządem z Avonu (o którym pisałam TUTAJ), a podczas zabiegu użyłam czterech lakierów: fiolet- Lucky 353, zieleń- Essence 79, brzoskwinia- Inglot 382, czerwień- Inglot 704.
Zapraszam do oglądania zdjęć i komentowania!